Zanzibar, Tanzania – cudowna wyspa u wybrzeży Afryki.

W Kenii wypożyczamy auto, czego we wschodniej Afryce, generalnie się nie robi, a zwłaszcza na dłuższych dystansach. Po wielu perypetiach właściciel godzi się, ale musimy wziąć go w pakiecie jako kierowcę. Jedziemy na południe Kenii, przejeżdżamy Tanzanię i docieramy do jej stolicy Dar e Salaam, gdzie bierzemy „luksusowy” hotel, a na następny dzień mamy prom na Zanzibar.
Cudowna, bajeczna wyspa, gdzie uprawia się praktycznie wszystkie znane nam przyprawy. Odwiedzamy położoną nieopodal maleńką wyspę żółwi, stolicę Stone Town, w której urodził się Freddie Mercury.

Gwatemala, Panajachel. Jezioro Atitlan.

Przylatujemy do Gwatemali, słynnej ostatnio z masowych morderstw kobiet i gwałtów, co już widać na lotnisku, kiedy wszystkie panie poubierały się mocno, mimo upału. Niestety ostani transport publiczny juz odszedł i musimy jechać taksówka ponad 100 km do Panajachel za jedyne… 100$!! Miasteczko piękne, a zwłaszcza jezioro wulkaniczne Atitlan, uznawane za najpiękniejsze w całej Ameryce Łacińskiej. Idziemy na zakupy, jak to my, różne zakupy…

Mexico City. 5 odcinków z naszego pobytu w 30 milionowej metropolii.

Pięć odcinków z naszego tygodniowego pobytu w stolicy Meksyku. Ponad 30 milionowy moloch, największe miasto na świecie. Nas zauroczyło. Cejrowski ma rację, jeśli chodzi o uliczne jedzenie w Meksyku – najlepsze na świecie, wszechobecne i niesamowicie tanie. W ogóle szeroko pojęta wolność gospodarcza, handlu itp.

Chichen Itza i wariacje w cenote. Jukatan, Meksyk.

Będąc w Cancun wybieramy się na wycieczkę do Chichen Itza – legendarnej stolicy Majów. Tutaj odbywały się krwawe igrzyska, tutaj składano ofiary z ludzi i tutaj był kręcony słynny Apocalypto Mela Gibsona. po drodze stajemy na kąpiel w jednym z cenote – basenów majów. super rozrywka.
Odcinek praktycznie pozbawiony dialogów, gdyż ja (idiota), nie zdjąłem osłony wodoodpornej z kamerki i…głos się nie nagrywał 😉

Lucha Libre, słynny wrestling z Meksyku.

Nie mogliśmy ominąć tego z czego meksyk słynie, a więc ichnia odmiana zapasów, a raczej wariacja na temat amerykańskiego wrestlingu, czyli Lucha Libre. jest to, podobnie jak w przypadku wrestlingu ukartowane i odegrane przedstawienie. Uchodzi ono za rozrywkę biedoty (choć bilety tanie nie były) i jest raczej wyśmiewane, traktowane z politowaniem. też mieliśmy takie nastawienie, jednak diametralnie zmieniło się ono podczas show. bawiliśmy się świetnie, jak mało kiedy i każdemu polecamy wizytę na Mexico Arena.

 

Cancun, Meksyk, Coco Bongo – najlepszy klub na świecie.

Cancun w Meksyku – jeden z najlepszych i najpiękniejszych kurortów na świecie. Spędzamy tam kilka dni i odwiedzamy legendarne Coco Bongo, według nas najlepszy klub na świecie, aczkolwiek bardzo specyficzny. Bardzo droga, ale niezapomniana rozrywka. Polecamy. jedno z niewielu miejsc gdzie, na pewno, wrócimy.